Mówi ojciec Tytus z klasztoru dominikanów w Sandomierzu.

Przeżywacie piękną rocznicę 800-lecia istnienia zakonu, czym ona jest dla Ojca?

– Jubileusz, a szczególnie taki jest okazją do podziękowania Bogu, za 800 lat głoszenia słowa Bożego przez nasz zgromadzenie, podziękowanie za dar świętości i świętych dominikańskich, co w Sandomierzu, przy ofierze męczenników sandomierskich ma fundamentalne znaczenie. Bo przecież to krew męczenników jest zasiewem wiary. Dziękujemy także za dar naszych powołań do zakonu dominikańskiego.

Co chcecie podkreślić w obchodach jubileuszu?

– Przede wszystkim zwycięstwo naszych braci Sadoka i Towarzyszy, o czym świadczy troska o uszanowanie ich relikwii (przygotowanie relikwiarza) i należyte pochowanie ich doczesnych szczątków. Same obchody będą podkreślone przez różnego rodzaju spotkania czy też koncerty, gdzie starszy i młodszy znajdzie coś dla siebie. Bardzo
ważne jest też to, że nie wolno zapomnieć o uroczystych celebracjach liturgii, mających wymiar dziękczynny. Drugi aspekt to podziękowanie za naszą obecność tu, w Sandomierzu, za to, że słowo Boże jest tu głoszone tyle wieków
i choć była 137-letnia przerwa w naszej obecności, to nadal tu jesteśmy i to jest powód do dumy i radości. Główne uroczystości odbędą się w ostatnią niedzielę maja. O programie na ten dzień oczywiście poinformujemy redakcję.

Mówi się o Ojcu, że łączy w sobie skrajności np.: duchowość ojców pustyni i heavy metal. No właśnie… co Ojcu
w duszy gra?

– Ostatnio to Megadeth i to mocno. Chłopcy wydali nowy album „Dystopia” i wyrywa z butów. Zawsze lubię, kiedy dana grupa niesie za sobą jakieś przesłanie. Megadeth tak ma. Ale są jeszcze inni: Deep Purple, Whitesnake,
Saxon i Pink Floyd, nie zapominając o The Beatles i Rolling Stones. Staram się być z muzyka na bieżąco,
bo przez to łatwiej jest dotrzeć do młodego człowieka. Cieszę się, że coraz więcej młodych ludzi sięga do klasyki rocka, do tego co monumentalne.

Co przyciąga ludzi do dominikanów w Sandomierzu?

– Myślę, że w pierwszej kolejności jest to głoszenie słowa Bożego, kaznodziejstwo, czyli konkretnie i na temat. Chcemy razem z braćmi przekazać prawdę, że dotknęliśmy tajemnicy Chrystusa Zmartwychwstałego i jest ona dla nas źródłem radości. Drugi czynnik to poczucie wspólnoty, rodziny. Każdy ma tu swoje miejsce i jest mile widziany.
Trzecia rzecz to nasza dyspozycyjność i oczekiwanie na drugiego. Zbliża do nas ludzi nasza otwartość i życzliwość.

Dziękuję za rozmowę.
Grzegorz Szaginian

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *