Wspaniała rezydencja wojewody Ossolińskiego

krzyztoporZamek Krzyżtopór w Ujeździe jest jedną z większych atrakcji turystycznych w Polsce i na świecie.

Fundatorem Krzyżtoporu był słynny wojewoda sandomierski Krzysztof Ossoliński. Na początku XVII wieku postanowił wybudować zamek, który przyćmiłaby wszystkie inne siedziby magnackie. Krzyżtopór, który do dziś, niestety, przetrwał w stanie ruiny, wciąż świadczy o potędze i bogactwie fundatora. Wojewoda po zakończonej budowie przekazał zamek w prezencie ślubnym swojemu synowi Krzysztofowi Baldwinowi Ossolińskiemu, który zmarł za młodu bezpotomnie. Obiekt nie miał szczęścia do kolejnych właścicieli. Przechodził z rąk do rąk i stopniowo popadał w coraz większą ruinę. Ostatnimi właścicielami Krzyżtoporu była rodzina Orsettich, która zakupiła go w 1858 roku i posiadała do roku 1944, zamieszkując w położonym po sąsiedzku dworze ziemiańskim. Po II wojnie światowej Krzyżtopór stał się własnością Skarbu Państwa. Od 2007 r. został przekazany w posiadanie Urzędu Gminy w Iwaniskach.

O zamku Krzyżtopór w Ujeździe, który stał się znaną w całej Polsce atrakcją turystyczną województwa świętokrzyskiego, rozmawiamy z dyrektorem Instytucji Kultury Zamek w Ujeździe – Januszem Wójcikiem.

Skąd gmina miała fundusze na rewaloryzację tak wielkiego obiektu?
– Zamek przez bardzo długi czas należał do Skarbu Państwa. I jak jeden z wielu podobnych obiektów popadał w coraz większą ruinę. Dopiero w 2007 r., kiedy gmina stała się właścicielem zamku pojawiła się szansa na pozyskanie funduszy europejskich. Aby te fundusze otrzymać, należało utworzyć odrębną jednostkę. Wspaniała rezydencja wojewody Ossolińskiego Do tego celu została powołana 8 stycznia 2008 r Instytucja Kultury Zamek Krzyżtopór w Ujeździe, a jej głównym zadaniem było i jest nadal administrowanie Krzyżtoporem i opieka nad nim.

Pierwsze dofinansowanie z Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Świętokrzyskiego wyniosło około 12 milionów złotych. Za te fundusze należało najpierw zadbać o to, by obiekt nie niszczał. Przede wszystkim wykonać dachy i przykrycia oraz zabezpieczenia murów. Prace były prowadzone niemalże w całym obiekcie. Zamek wypiękniał, zyskał nowe otoczenie. Został wybudowany dodatkowy parking. Częściowo odbudowano ogrody na tyłach zamku. W południowo-wschodnim bastionie „Smok” wybrano ziemię i w tak powstałej przestrzeni wybudowano pomieszczenia obsługi ruchu turystycznego a także imponującą salę muzealną, salę konferencyjną oraz toalety. Część pieniędzy – około 700 tysięcy złotych mogliśmy przeznaczyć na promocję obiektu.

Co zyskali odwiedzający was turyści?

– Przede wszystkim zamek inaczej wygląda, jest przystosowany do obsługi ruchu turystycznego na odpowiednim poziomie. Powstały ścieżki turystyczne z trasami zwiedzania, wykonana zostałam zachwycająca iluminacja. Pozwoliło to nam rozszerzyć ofertę dla turystów o „nocne zwiedzanie” w wersji standardowej oraz w wersji premium z udziałem bractw rycerskich. Nocne zwiedzanie jako nową atrakcję wprowadziliśmy dwa lata temu i cieszy się dużym zainteresowaniem wśród turystów. Posiadamy również komplet zbroi rycerskiej oraz barokowe stroje z epoki – męskie, damskie i dziecięce. Turyści podczas imprez zorganizowanych mogą się przebrać i sfotografować, co jak się okazuję jest sporą frajdą nie tylko dla dzieci. Odpowiednio przystosowaną salę konferencyjną, wykorzystujemy do prowadzenia warsztatów edukacyjno-artystycznych dla dzieci i młodzieży szkolnej oraz odbywają się w niej wydarzenia organizowane przez powiat czy gminę.

Jakie są dalsze plany rozwoju obiektu?

– Teraz pojawiły się kolejne możliwości skorzystania z funduszy unijnych. Będziemy chcieli za nie wyposażyć salę muzealną. Moim marzeniem jest by wykorzystać w niej nowoczesne techniki multimedialne, połączyć przeszłość z przyszłością. Chcielibyśmy również stać się właścicielem stawów za zamkiem. Są one w dalszym ciągu w posiadaniu Skarbu Państwa. Teraz są zaniedbane, a według mnie posiadają w sobie bardzo duży potencjał. Wiadomo jednak, że do każdej inwestycji musimy mieć udział własny, do ostatniej dołożyliśmy 4 miliony 700 tysięcy złotych.

Co dla turystów jest największą atrakcją?

– Turystów możemy podzielić na tych, którzy odwiedzili nas, odhaczyli Krzyżtopór na swojej mapie obiektów wartych zwiedzenia oraz na tych, którzy pasjonują się historią, są zauroczeni zamkiem i wracają tu wielokrotnie. Atrakcją wydaje mi się jest sam Krzyżtopór, jego niepowtarzalna architektura i magia jaka go otacza. Dla wielu atrakcją są zwiedzania nocne imprezy, które organizujemy lub współorganizujemy cyklicznie, np. Konfrontacje Bractw Rycerskich. Jest to impreza pucharowa, trwająca przez 3 weekendy. Gromadzi wielu uczestników i obserwatorów – 1 maja odnotowaliśmy frekwencję: 4 158 turystów. Od zeszłego roku współorganizujemy Turniej szachowy w czterech grupach wiekowych. Nasze wydarzenia skierowane są zarówno do osób dorosłych, dzieci, a także całych rodzin. Każde bractwo rycerskie ma obowiązek przygotowania programu, w którym jest przewidziana interakcja z publicznością, a także ciekawe zabawy dla dzieci. Prowadzimy również kącik artystyczny, gdzie dzieciaki malują, fotografują się w przebraniach z epoki i robią przecudowne rzeczy w asyście naszych animatorów.

krzyztopor_plakatJakie są koszty utrzymania tak dużego obiektu?

– Duże. Sam koszt ogrzewania w sezonie to około 40 – 50 tys. zł. Głównym źródłem naszego dochodu jest sprzedaż biletów wstępu z różnymi opcjami zwiedzania oraz sprzedaż wydawnictw i gadżetów związanych z Krzyżtoporem. Z gminy otrzymujemy dofinansowanie w wysokości około 100 tys. w skali rocznej. W sezonie turystycznym zatrudniamy do 18 pracowników (minimum to 2 przewodników, 4 pracowników do sprzątania, osoba do koszenia gdyż jest tu 1,5 ha terenów zielonych). Poza sezonem – pracuje 7 osób.

Co dzieje tu się zimą?

– Ruch turystyczny jest niewielki, ale w tym czasie są organizowane np. imprezy dla mieszkańców gminy, jak choćby Bal Małych Rycerzy i Dam Dworu. To była impreza przewidziana dla dzieci ze wszystkich szkół gminy Iwaniska. Krzyżtopór cieszy się dużą popularnością jako plener dla różnych produkcji filmowych i telewizyjnych. Był tu nagrywany jeden odcinek „Ojca Mateusza”, Świętokrzyskie kolędowanie, były „Wakacje z duchami”, a także kręcono częściowo fabułę filmu familijnego „Gabriel”. Zakładając, że mamy 160 tys. turystów rocznie, to okres zimy wykorzystujemy na przeprowadzanie remontów. Zabezpieczamy obiekt, tworzymy udogodnienia dla zwiedzających, przygotowując się jednocześnie do kolejnego sezonu turystycznego.

Jak Pan ocenia opinię, że Zamek Krzyżtopór w Ujeździe to jedna z największych atrakcji turystycznych w Polsce?

– Myślę , że to trafna ocena. Pomimo sezonowości mamy bardzo duży przepływ turystów. Jest to obiekt znany w całej Polsce i nie tylko, atrakcyjny, bardzo ciekawy, ale… turyści wstępują tu tylko przejazdem. Przy zamku nie ma miejsc noclegowych. Są tylko w okolicy gospodarstwa agroturystyczne i pensjonat. Gdybyśmy mieli możliwość wybudowania restauracji z kilkoma pokojami to część turystów zatrzymałoby się chociaż na jeden dzień. Uważam, że 160 tys. turystów to bardzo dobry wynik, a ten poziom utrzymuje się od 2008 r.

Jedno zdanie, które ma zachęcić turystów do przyjazdu do Zamku Krzyżtopór w Ujeździe?

– Zapraszam osoby, które Krzyżtoporu nie znają a także te, które widziały zamek przed laty, po to, aby przekonać się jak na przestrzeni tego czasu się zmienił i wypiękniał.

Dziękuję za rozmowę.
Małgorzata Chrzanowska

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

  • Poniżej obszaru tresci