Moda na zimowe kąpiele

akson_listopad_morsy
Moda na zimowe kąpiele
Rozmowa z Tomaszem Kosmacińskim

Jak się zaczęła Twoja historia związania z kąpielami w zimnej wodzie?
W moim przypadku zaczęło się tego, że zupełnie inaczej odczuwałem zimno niż znajomi. Po prostu mi nie przeszkadzało. Na początku były zimne prysznice i nacieranie się śniegiem. Pewnego dnia spotkałem osobę, która zaproponowała, by zobaczyć jak to jest podczas kąpieli w przerębli. Krzysztof Serafin – bo o nim mowa – miał znajomych w starachowickim klubie morsów WEKTOR. Do nich pojechaliśmy na pierwsze w moim życiu morsowanie, a później to już z górki – hehe.

Po co właściwie wchodzić do zimnej wody ? Jaka jest charakterystyka takiej kąpieli?
Jest kilka powodów. Pierwszy to próba przełamania się. Dla większości samo pomyślenie o wejściu do wody przy minusowej temperaturze na dworze jest straszne a co dopiero faktyczne wejście. Stawianie sobie nowych wyzwań i zmierzenie się z nimi.
Drugi powód – zdrowotny – od zawsze wiadomo, że kąpiele w zimnej wodzie hartują zarówno ciało jak i ducha. Po kąpielach zwiększa się odporność organizmu, a jeśli nawet zdarzy się zachorować to okres ten przechodzimy szybciej i łatwiej.
Osoby, które odczuwają bóle w kręgosłupie, stawach mówią, że z chwilą rozpoczęcia morsowania bóle te ustępują. Lekarze na takie dolegliwości zalecają kriokomorę. Kolejny powód – integracyjny -zawsze miło spotkać się w gronie znajomych o wspólnym zainteresowaniu. Złapać chwilę oddechu.

Kto może zostać morsem? I w jakim wieku ?
Morsem może zostać każdy i w każdym wieku. Przykładem jest mój syn Marcel (10lat), który drugi sezon morsuje z nami. Jedynym zastrzeżeniem do morsowania jest problem z ciśnieniem. Osoba, która chce się kąpać w zimnej wodzie powinna porozmawiać o tym ze swoim lekarzem. Dla organizmu to duże obciążenie aby po wyjściu z wody ogrzać ciało.

Jak zostać morsem?
Tak jak wspomniałem, na początku jedni inaczej odczuwają zimno i chcą spróbować czegoś nowego. Drudzy – lubiący ciepło – również mogą spróbować. Jeśli jednak na samą myśl o wejściu robi im się zimno mogą do morsowania się przygotować. Wystarczy każdą kąpiel w domu kończyć zimnym prysznicem. Robić prysznic na zmianę raz ciepłą a raz zimną wodą. Spać w przewietrzonym pokoju, z niższą temperaturą niż w pozostałej części domu. To pozwoli się przyzwyczaić do zmiany temperatury. Po tym zostaje tylko… chlup do przerębli.

Czy są jakieś ograniczenia czasowe, temperaturowe ? Jak to wygląda w praktyce ?
Jak to wygląda w praktyce. Spotykamy się nad wodą i wszystko rozpoczyna się od rozgrzewki. Jest ona lekka, ma za zadanie rozgrzanie ciała a nie spocenie się. Jedni biegają inni wykonują elementy gimnastyczne. Po takiej rozgrzewce wchodzimy do wody.
Samo wejście powinno odbywać się w sposób płynny, czyli wchodzimy do wody nie zatrzymując się co krok. Pobyt w wodzie nie ma ograniczeń czasowych, każdy organizm jest inny. Oczywiście nie zalecam nikomu początkującemu wchodzenie na długi czas, bo można doprowadzić do wyziębienia organizmu. Samo wejście i wyjście trwające nawet kilkanaście sekund już jest sukcesem, bo przełamana została bariera. Przy kolejnych wejściach możemy wydłużyć czas pobytu. Musimy nauczyć się słuchać swojego organizmu. Ograniczeń co do temperatury nie ma. Jednak zdecydowanie lepiej brać kąpiel w słoneczny, mroźny dzień, gdzie wszystko pokryte jest śniegiem, niż w dzień ponury i deszczowy a dodatkowo wietrzny (co do wiatru – w wodzie nie wieje i jest cieplej – haha)
Organizowane są różne spotkania morsowe takie jak przeciąganie smoka w Krakowie czy przeciąganie syrenki w Warszawie – przepływa się w tych miastach Wisłę w wyznaczonych miejscach i każdemu zajmuje to inny czas. Lecz do wszystkiego trzeba przygotowywać się z głową. Morsowanie ma sprawiać przyjemność a nie stać się przykrym obowiązkiem. Nikt nikogo do niczego nie zmusza.

Gdzie można Was spotkać, skontaktować się z Wami ?
Sezon 2016/2017 mamy już rozpoczęty i można nas spotkać w Ostrowcu na Gutwinie praktycznie w każdą niedzielę o 12stej. Można się również kontaktować ze mną pod numerem 508368870 lub osobiście w sklepie ESCAPADA na ulicy Żeromskiego 4.

W jakich miastach w województwie świętokrzyskim można spotkać zorganizowane grupy morsów ?
Grupy zorganizowane, to wspomniana grupa WEKTOR-Starachowice, ale również są morsy w Kielcach, Morawicy. Myślę, że w każdej miejscowości jest ktoś kto morsuje. Najważniejsze to znaleźć kogoś kto ma takie samo podejście do morsowania i czerpać z tego przyjemność.
Zapraszam wszystkich, którzy chcą zobaczyć lub spróbować na Gutwin w każdą niedzielę o 12 stej.

akson_listopad_morsy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *