• Zapraszamy

Piernikowa tradycja

akson_grudzien_12_2016_piernikowa_tradycjaWiele osób pytanych o to, z czym kojarzą się im Święta Bożego Narodzenia odpowiadało, że z choinką, Mikołajem, pierwszą gwiazdką, dobrym jedzeniem, ale też z pierniczkami. Najlepsze pierniczki są te przygotowywane według tradycyjnej receptury, kilka tygodni wcześniej. Polane czekoladą albo ozdobione lukrem kuszą każdego, a ich zapach rozchodzi się po całym domu. Nie sposób przejść obok nich obojętnie. Ale dlaczego są takie dobre i co się w nich znajduje?

Historia pierniczków

Piernik pochodzi od staropolskiego słowa „pierny”, co znaczyło „pieprzny”, a wzięło się od przyprawy dodawanej do ciasta. Jest też teoria, która mówi, że takim określeniem nazywano wszystkie egzotyczne przyprawy. Na początku Europejczycy nie znali takich przypraw, ale zaczęły one docierać do nas stopniowo po wojnach krzyżowych. Natomiast ciasto na piernik miało przywędrować do nas z miast hanzeatyckich. Jest nawet kilka legend, które opisują, jak powstał piernik. Jedna z nich głosi, że to ormiański mnich zdradził swoją recepturę na ciasto Francuzom, a inna mówi o czeladniku Niclosie Czan, który miał przez pomyłkę dodać do robionego ciasta przypraw korzennych.

A skąd się wziął piernik w naszym kraju? W Polsce piernik był najpierw znany pod nazwą miodownik. Podobno wypiekano go już na przełomie XIII – XIV wieku. Są nawet podania, które mówią, że taki miodownik robiono najczęściej zimą, potem zamykano go w piwnicy i wyjmowano za rok na Święta Bożego Narodzenia. Wraz z upływem lat pierniczki miały różnorodne kształty.

Dawniej pierniki uważano za symbol dobrobytu, luksusu, ponieważ stać na nie było tylko osoby bogate, gdyż wtedy dodawane do nich dodatki, np. bakalie były bardzo drogie. Dlatego też dostępne były głównie dla mieszkańców miast hanzeatyckich. W skład posagu panny młodej musiało wchodzić ciasto piernikowe. Ciekawostką może być fakt, że taki najstarszym przepisem na piernik, który zachował się do tej pory, jest przepis z 1725 roku i został on zapisany właśnie w poradniku medycznym wydawanym przez księży na Jasnej Górze, a nie w książce kucharskiej, o której każdy od razu pomyśli. Dawniej uważano, że ciasto to jest nie tylko dobrym deserem, ale również lekarstwem, a w XVII wieku sprzedawane były właśnie w aptekach. Miały działać na wiele chorób, np. niestrawność.

A inne kraje mają…

Nie tylko Polska ma swoje pierniki, ponieważ można je również znaleźć w innych krajach. W Niemczech mają pierniczki Lebkuchen, które można robić w dwóch wersjach, a jedna z nich to miękkie pierniczki z lekką nutką cytryny. Ontbijtkoek to przysmak, który jest popularny w Holandii i Belgii, a robi się go z mąki żytniej z dodatkiem przypraw korzennych. Na Węgrzech mają Mézeskalács, czyli pierniczki z dodatkiem dużej ilości miodu, a także ze szczyptą cynamonu i imbiru. W Szwajcarii znane są jako Berner Haselnusslebkuchen, a ich głównym składnikiem są migdały i orzeszki ziemne. W Szwecji są to Pepparkakor z dodatkiem imbiru i goździków, którym zawdzięczają ostry smak. Natomiast we Francji są Pain d’ épices, Finowie mają Piparkakut, we Włoszech – Panpepato, a w Anglii są znane jako Gingerbread.

Dlaczego pierniki piecze się na Boże Narodzenie?

Różne obyczaje, które są związane ze Świętami Bożego Narodzenia, wywodzą się z czasów pogańskich i tak samo jest z piernikiem oraz jego obecnością na naszych stołach podczas świąt. Ciekawostką może być fakt, że miód, który się do nich dodaje, jest symbolem płodności. Natomiast same pierniczki są symbolem dostatku.

Jaka jest receptura na najlepsze pierniki?

Przepisów na pierniczki jest wiele, a kiedy zapytamy kogoś z rodziny czy znajomych, jaki ma przepis na to ciasto, to na pewno nie znajdziemy dwóch identycznie takich samych. Bardzo ładne i aromatyczne pierniki przygotowuje Pani Bożena Dróżdż, a jej dzieła można zobaczyć na stronie: http://www.pracowniafantazja.pl/ . Zajmuje się ona wypiekaniem i dekorowaniem pierników na różne okazje, bo „ozdoby piernikowe są jak małe dzieła sztuki, w których można zamknąć wspomnienia, obdarować nimi najbliższych.” Przeczytamy na jej stronie.

Pani Bożena, zapytana o to, jaka jest receptura na pierniczki, powiedziała, że najlepsze pierniki są te „pieczone są na prawdziwym miodzie i maśle – to podstawa. Wtedy zachowują bardzo długo swoją świeżość. Przyprawę do piernika od pewnego czasu komponuję sama. Ta, którą wymyśliłam, najbardziej mi odpowiada i jest niezwykle aromatyczna. W moim domu przez cały rok pachnie Świętami Bożego Narodzenia. To cudowny zapach.”

Piernikowe ozdoby

Pani Bożena przygotowuje pierniki na różne okazje, ale taką największą radość tworzenia sprawia jej „przygotowanie pierników na specjalne zamówienia, takie od serca, kiedy ktoś chce nimi obdarować najbliższych. Takie pierniki to nie lada wyzwanie.”

Zapytana o to, dlaczego zajęła się akurat piernikami, odpowiedziała, że ma „taką trochę duszę „artysty”, odkąd pamiętam ciągle coś robiłam: szydełko, druty, malowanie obrazów, haftowanie obrazów. Z czasem przyszła kolej na torty w stylu angielskim. Tajniki kuchni nie są mi obce. Dlaczego akurat pierniki? W pierniku jest wszystko to, o czym wcześniej mówiłam: malowanie, haft i kulinaria. Większość moich artystycznych zdolności zamknęłam w tym małym ciasteczku, uważam to za prawdziwy cud. Ja tak naprawdę nie potrafię już bez nich żyć. Zakręciło mną zupełnie.”

Ile trzeba poświęcić na przygotowanie takich pierników? Pani Bożena zdradza nam, że „tego nie można w żaden sposób wyliczyć. Lukier ma to do siebie, że każdy położony kolor musi długo schnąć, żeby móc nałożyć następny. Mogę tylko powiedzieć, ile najwięcej czasu poświęciłam na jeden piernik z wizerunkiem psa – cztery godziny. Wykonany był na zasadzie haftu. Zrobiłam cztery takie pierniki.”

W przygotowanie pierników Pani Bożena Dróżdż wkłada całe swoje serce, a każdemu z nich nadaje wyjątkowy kształt i zdobi w ciekawy sposób. Ręcznie wykonane według tradycyjnej receptury są nie tylko piękne, ale również smaczne. Takie pierniczki bardzo ładnie wglądają i doskonale sprawdzą się nie tylko na święta Bożego Narodzenia.

Ilona Górecka

Przepis na pierniczki

Pierniczki wychodzą miękkie i pulchne, a do ich przygotowania potrzeba: 6 jaj (3 całe i 3 żółtka) + 1 jajko do smarowania, 1 kg mąki, 25 dag margaryny, 1 szkl. miodu, 20 dag cukru, 1/2 szkl. kwaśnej śmietany, 2 łyżki oleju, 1 łyżeczka amoniaku (może też być proszek do pieczenia), 2 łyżeczki sody, 1 op. przyprawy do piernika, 1 łyżka smalcu (niekoniecznie), marmolada lub gęsty dżem, lub powidła śliwkowe.

Na początek z 10 dag cukru robimy karmel – cukier należy podgrzewać na niezbyt silnym ogniu, aż się rozpuści. Następnie do tego wlewamy pół szklanki gorącej wody, mieszamy i dodajemy miód. Potem 3 jajka i 3 żółtka ubijamy z resztą cukru (10 dag). Mąkę mieszamy z sodą, a karmel z amoniakiem. Margarynę rozpuszczamy. Wszystkie składniki mieszamy razem i pozostawiamy w chłodnym miejscu na co najmniej kilka godzin, a najlepiej na noc.

Potem ciasto trzeba cienko rozwałkować na ok. pół centymetra i wycinać kółka albo inne kształty, a na środek położyć marmoladę lub powidła i przykryć drugim krążkiem, dociskając brzegi. Tak przygotowane pierniczki układamy na posmarowanej blasze. Wierzch pierniczków smarujemy jajkiem. Należy je piec od 10 do 20 minut (zależy od grubości ciasteczek) w temperaturze 180°C. Po przestygnięciu można je pięknie ozdobić. Ja też piekłam je bez marmolady i powideł i również wyśmienicie smakowały.

akson_grudzien_12_2016_piernikowa_tradycja

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

  • Poniżej obszaru tresci