Jak zawisza czarny został najsławniejszym rycerzem

Głównym tematem naszych opowieści zawsze są konie i wszystko co z nimi związane. Dziś chcemy Wam opowiedzieć o najsławniejszym polskim rycerzu, a jak wiadomo całe życie rycerza było nierozerwalnie związane z koniem. Zawisza Czarny -bo o nim właśnie mówimy, urodził się w Garbowie, w pobliżu Sandomierza. Miał dwóch młodszych braci. Jeden z nich – Jan Farurej również stał się sławnym rycerzem, drugi –Piotr, zwany Kruczkiem, nie mógł się poświęcić karierze rycerskiej, gdyż utykał na prawą nogę. Zajął się więc administrowaniem rodzinnych dóbr.

Zawisza już od swych najmłodszych lat wyróżniał się kruczoczarnymi włosami, stąd przylgnął do niego przydomek „Czarny”. Ojciec Zawiszy kasztelan Mikołaj z Garbowa, zatroszczył się o wszechstronną edukację i wychowanie swych synów. I właśnie na skutek jego zabiegów Zawisza, Jaśko i Piotrek uzyskali mistrzów, jakich w Polsce nie mieli nawet książęcy synowie. Po kilku latach intensywnych ćwiczeń i nauki nie mieli równych sobie zarówno w umiejętnościach rycerskich, jak i w wiedzy akademickiej. Mikołaj z Garbowa, zgodnie ze swoim pragnieniem, tak zorganizował edukację swoim synom, że mogli sięgać po najwyższe godności w całej Europie. Czytania i pisania po łacinie, a takoż zasad wiary, retoryki, gramatyki, astronomii uczył ich ojciec Pafnucy -mnich z pobliskiego klasztoru. Nie jest niespodzianką, że najpilniejszym uczniem okazał się Zawisza. Zgłębił wszystkie dostępne wówczas dzieła literackie i naukowe, a także posiadł niezwykłe umiejętności praktyczne, jak na przykład określanie położenia geograficznego za pomocą gwiazd. Wszystko to bardzo wpłynęło na jego dorosłe życie.

Jazdy konnej, innej dla łowów, a innej podczas walki początkowo uczył młodych Garbowców przyjaciel pana Mikołaja Jarota. Drugim mistrzem był Tatar Kadysza, który wyuczył swych uczniów jazdy na modłę tatarską. Po kilku latach takiej nauki trzej Mikołajce umieli sobie radzić z najbardziej niesfornymi wierzchowcami, w czym przewyższali wszelaką młódź okoliczną. W średniowieczu panowała zasada przyuczania koni do jazdy siłą i tresurą opartą na przymusie i użyciu bata. Natomiast Kadysza wpoił chłopcom zupełnie inne zasady. Nauczył ich, że poznanie psychiki konia, jego naturalnych zachowań oraz odpowiednie jego traktowanie sprawi, że koń może stać się niezawodnym przyjacielem człowieka. Kasztelan rad był, że jego synowie potrafili bez kiełzna, na oklep z wdziękiem powodować końmi. Jednak tatarskie metody nijak się miały do standardów europejskich. Któregoś bowiem dnia ojciec zawołał swoich synów i rzekł im tak: nie przystoi rycerzowi na karku szkapy siedzieć czy też u boku końskiego zwisać, kryjąc się przed nieprzyjacielem. Nieszlachecki to obyczaj i niechże takowym pogańskie syny się posługują. Wam godzi się po rycersku siedzieć w siodle i lęku przed ciosem nie okazywać.

Rycerskiego rzemiosła synów kasztelana uczył włoski mistrz Ippolito. Ta nauka obejmowała rzut oszczepem, strzelanie z łuku, władanie mieczem, toporem i kopią. Najtrudniejszą nauką była walka na kopie. Włoski mistrz wtajemniczył swych uczniów w nowoczesne metody użycia kopii. Pokazał im, że kopią można zadawać ciosy nie tylko do przodu, ale także w bok i w tył. Dzięki niemu Zawisza posiadł umiejętność podbijania kopii przeciwnika tak, aby wytrącić mu ją z ręki. Co ciekawe, przed Zawiszą sztukę tę opanowało w ówczesnej Europie tylko trzech rycerzy: Mistrz Ippolito, jego brat oraz rycerz Zakonu Krzyżackiego Ulryk von Jungingen.

Wielką chwałą rycerz Zawisza okrył się w bitwie pod Grunwaldem. Jednak międzynarodową sławę zdobył zwyciężając turniejowy pojedynek z Janem z Aragonii w roku 1415. Było to tak znamienite, piękne i niecodzienne wydarzenie, że przez długie lata śpiewano o nim pieśni i pisano poematy o niezwyciężonym polskim rycerzu. Dlatego opowiemy Wam o tym turnieju rycerskim w innej naszej gawędzie.

Zawisza Czarny zginął z rąk Turków pod Gołąbcem, na terenie dzisiejszej Serbii w 1428 roku. Jednakże jego czyny okryły go nieśmiertelną sławą. Legenda o tym rycerzu żyje do dziś. Ciągle aktualne jest powiedzenie „polegać jak na Zawiszy”. Całe życie naszego bohatera stało się przykładem nie tylko dla rycerstwa, ale i dla innych stanów. Był on bowiem wzorem cnót, męstwa, odwagi, szlachetności i prawości. W historii Europy zapisał się on jako symbol i ideał prawdziwego rycerza.

Barbara Sęderowska
Krzysztof Dyk

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *