Pytanie do…

Odpowiedź Jarosława Seweryńskiego dla miesięcznika „Akson” nr 7/2018

CO SIĘ PANU UDAŁO A CO NIE WYSZŁO?
Sytuacja w ostrowieckim szpitalu jest tragiczna- zauważa nasza czytelniczka Anna z Kunowa. Zadaje pytanie: co zrobiono aby uniknąć najgorszego?
Z pytaniem: co się Panu udało a co nie wyszło?, zwróciliśmy się do dwóch dyrektorów naczelnych szpitala: Rafała Lipca i Jarosława Seweryńskiego. Jarosław Seweryński był dyrektorem w okresie od lutego 2015r. do czerwca 2016r.,a Rafał Lipiec od grudnia 2016r. do teraz. Bardzo obszernie odpowiedział nam Jarosław Seweryński.
Ciąg dalszy wypowiedzi prezentowanej w poprzednim numerze

Po moim odwołaniu podjęto irracjonalną decyzję o nie podpisaniu umowy z ministerstwem w sprawie realizacji zadania. Wykorzystując poprzedni wniosek zgłoszono projekt okrojony do II edycji konkursu. Stracono blisko 1,5 roku, otrzymano mniej środków, i to jedynie na SOR. Przeprowadzono dwa przetargi na wykonawstwo, Oba niestety nieudane. Przez 1,5 roku wzrosły znacznie ceny materiałów budowlanych i siły roboczej. Powiat musiał wygospodarować dodatkowo 1 mln złotych.
Reasumując, gdyby podpisano w 2016r. umowę na dofinansowanie budowy SOR i lądowiska, zadanie byłoby już skończone. A tak za takie same pieniądze lub większe, będzie tylko SOR. Mojemu następcy jakoś nic się nie udaje. Jako przykład można podać niezrealizowany ośrodek dochodzenia do trzeźwości, obniżenie kontraktów NFZ, odrzucenie przez NFZ wniosków o uruchomienie przychodni przyszpitalnych itd.
Rok 2015 pomimo ogromnych trudności szpital pod moim kierownictwem zakończył wynikiem finansowym lepszym od planowanego i lepszym niż w 2014r.Wprawdzie była to jeszcze strata, ale program naprawczy zakładał, że zysk wypracowany zostanie w 2017r.
W 2015r. rozwiązałem problem współpracy w zakresie kardiologii inwazyjnej z Carintem. Zawarłem dwa porozumienia. Jedna dotyczy korzystnego dla szpitala rozdziału środków z NFZ.W wyniku tego porozumienia szpital zaczął otrzymywać o 50% więcej środków niż wynikało to z dotychczas obowiązującej umowy. Jednocześnie dla dobra pacjenta z powiatu Ostrowieckiego szpital zwiększył Carintowi limity wykonywanych zabiegów.
W ramach świadczenia wyższego poziomu usług zatrudniłem doskonałych fachowców w zakresie ortopedii. Zatrudniono specjalistów z ośrodków uniwersyteckich. Przez rok doskonali fachowcy w zakresie swoich usług mieli wszczepianie endoprotez bioder, kolan, łokci, barków. Co więcej, mogli przeprowadzać rewizje czyli naprawy endoprotez. Wykonywali operacje urazów kręgosłupa, miednicy itp. Był to zakres działanie centrum urazowo-ortopedycznego. Po moim odwołaniu odeszli najlepsi fachowcy. Zakres wykonywanych zabiegów znacznie zubożał.
Staraniem prezydenta Jarosława Górczyńskiego, burmistrzów i wójtów gmin ościennych, dyrektora Świętokrzyskiego Centrum Onkologii i moim uruchomiono w szpitalu Punkt Konsultacji Onkologicznej. To była doskonała wiadomość dla prawie czterotysięcznej rzeszy pacjentów ŚCO z powiatu ostrowieckiego. Docelowo planowałem utworzenie w szpitalu oddziału onkologii wraz pracowniami podawania cytostatyków, potocznie zwanych „chemią”. Wsparcie finansowe deklarował Prezydent Miasta Ostrowca Św. Po moim odwołaniu zmarnowano entuzjazm i zaangażowanie wielu osób.
Nie będę się chwalił zakupem urządzeń i aparatury medycznej. Dość powiedzieć ,że wykorzystałem w pełni dotację powiatu, dofinansowanie zewnętrzne samorządów, fundacji , darczyńców prywatnych. Środków było jednak ciągle mało. Bo jak ustosunkować się do tego że np.: w budżecie powiatu zarezerwowano na potrzeby szpitala 1 promil wydatków budżetowych. Taka była troska jednostki tworzącej o swoja lecznice. Starając się stosować zasadę gospodarności, w samym 2015 r. na procedurach przetargowych zaoszczędził szpital ponad 2,5 mln zł w porównaniu z rokiem 2014 ( przy większej ilości świadczonych usług medycznych w roku 2015).
W 2016 r. w ramach działań oszczędnościowych wdrożono system rozpisu leków na pacjenta. Dotychczas leki rozpisywane były nie na konkretnego pacjenta a na oddział. Zmiana systemu zapobiegała marnotrawstwu leków. Pierwszy miesiąc przyniósł oszczędności około 100 tys. zł. Program wprowadziłem w miesiącu, w którym mnie odwołano. Gigantyczne straty w późniejszym okresie uzasadniają zadanie pytania, jakie były dalsze losy funkcjonowania tego systemu?
Dla podwyższenia jakości świadczonych przez lecznice usług wprowadziłem badanie satysfakcji pacjenta metodą ankiet. Na wszystkich oddziałach szpitalnych łącznie z SOR zauważono znaczny wzrost usatysfakcjonowanych pacjentów. Krytyczne opinie służyły działaniom naprawczym. Analizę poziomu zadowolenia pacjentów przeprowadzałem co miesiąc. Dziś słuch o tym zaginął.
W czerwcu 2016r. tj. okresie kiedy mnie odwołano ujemny wynik finansowy był na poziomie nadwykonań, a więc faktycznie wynik szpitala oscylował około zera. W drugim półroczu 2016r. zaniedbano dochodzenie należności od NFZ na drodze sądowej, w przeciwieństwie do moich analogicznych działań w 2015r. Efekty były opłakane. Rok 2017 to również wielomilionowa strata, a rok 2018 wg mojej oceny zamknięcie się stratą blisko 20 mln zł i zadłużeniem ponad 50 mln zł.
Rok 2015 był dobrym rokiem dla szpitala i dla mnie. Widać było szansę wyjścia z długoletniego kryzysu. Zauważyli to czytelnicy Echa Dnia, wybierając mnie głosami tysięcy czytelników Człowiekiem Roku 2015 województwa świętokrzyskiego w kategorii Zdrowie. Było to wyróżnienie nie tylko dla mnie, ale dla wszystkich pracowników szpitala. Świadczyło to o tym, że mieszkańcy widzą, iż zmiany w szpitalu idą w dobrym kierunku.
Dlaczego mnie odwołano wie kilka osób. Odwołano mnie stawiając mi absurdalne, i nieprawdziwe zarzuty. Sąd prawomocnym wyrokiem stwierdził bezpodstawność zarzutów . Próbowano zniszczyć mnie a zniszczono szpital. Czy ktoś kiedyś za to odpowie???

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *