Pocztówka z Malty

Pierwszy dzień, mimo późnej pory przylotu dzień wcześniej, rozpoczęliśmy z samego rana, gdyż na godzinę 8.30 mieliśmy zaplanowany początek całodniowego rejsu na Comino, czyli trzecią co do wielkości wyspę Malty. Ciekawostką jest, że Comino zamieszkana jest na stałe tylko przez 3 osoby. Głównymi a w zasadzie jedynymi atrakcjami Comino są Blue Lagoon oraz CrystalLagoon, przepiękne zatoki z krystalicznie czystą wodą. Idealne miejsce do kąpieli i leniuchowania w wodzie. Minusem tego miejsca są tłumy ludzi przy brzegu, ale co kto lubi. My mieliśmy możliwość zejścia do wody bezpośrednio ze statku, a nawet zjechania na zjeżdżalni z pokładu, co okazało się bardzo fajnym sposobem na zażywanie kąpieli. Dodam, że temperatura wody oscylowała wokół 27 stopni Celsjusza.

Drugiego dnia postanowiliśmy zwiedzić Valette, stolicę Malty. Większość dnia spędziliśmy spacerując uliczkami starego miasta. Ciekawszymi miejscami, które zdecydowaliśmy się zwiedzić dokładniej były: Konkatedra Świętego Jana z przepięknymi wnętrzami i bogatymi zdobieniami oraz Pałac Wielkich Mistrzów. Pałac powstał w szesnastym wieku i był siedzibą Wielkiego Mistrza Zakonu Maltańskiego. Zwiedziliśmy pałacowe komnaty oraz zbrojownię z bardzo bogatą wystawą broni z czasów Kawalerów Maltańskich.

Kolejny dzień też spędziliśmy aktywnie, tym razem zaplanowaliśmy zwiedzanie Gozo czyli wyspy należącej administracyjnie do Malty, oddalonej od niej o 5 km. Na Gozo dostaliśmy się promem. Promy kursują regularnie między Maltą a Gozo przez całą dobę. Ciekawym okazał się system kupowania biletów na prom. Bilety kupuje się tylko na rejs powrotny, czyli z Gozo na Maltę. Z Malty na Gozo można przepłynąć bez żadnych opłat. Jest to tak zorganizowane, ponieważ prom, w zasadzie, jest jedynym ogólnie dostępnym sposobem dostania i wydostania się z Gozo. Zwiedzanie wyspy zaplanowaliśmy wcześniej, zamawiając całodzienną przejażdżkę jeepami. W ten sposób w jeden dzień udało nam się dotrzeć do najciekawszych zakątków wyspy. Zobaczyliśmy wysokie na ponad 100 metrów klify spadające wprost do morza, największą piaszczystą plażę na Gozo, skalne baseny ciągnące się wzdłuż wybrzeży, przeznaczone do pozyskiwania soli morskiej, przepiękny skalisty wąwóz Wied il-Ghasri, wdzierający się w głąb lądu, skalne oknoWied il-Mielah, cytadelę – otoczoną wysokimi murami budowlę w centrum wyspy. Mieliśmy też okazję zjeść przepyszną grilowaną rybkę.
Kolejny dzień to dla odmiany lenistwo, kąpiele słoneczne i morskie. Jednak nie było to leżenie nad brzegiem morza, ale całodniowy rejs wokół Malty, co umożliwiło nam zobaczenie ciekawych miejsc od strony morza. Przewidziana była także 3 godzinna przerwa na kąpiel w morzu.
Następne dni to już mieszanka zwiedzania i słodkiego lenistwa. Wysoka temperatura powietrza w sierpniu tak nas wymęczyła, że nie było możliwości całymi dniami , tak jak lubimy, odkrywać ciekawe miejsca, zmuszeni byliśmy spacery ograniczyć do połowy dnia. Resztę czasu spędzaliśmy na kąpielach morskich. Jednak udało nam się odwiedzić dwie ciekawe miejscowości, a mianowicie Marsaxlokk i Mdinę.

Bartłomiej Bocheński

Mdina, dawna stolica Malty, położona jest w centralnej części wyspy. Dotarliśmy tam autobusem komunikacji miejskiej (dobrze klimatyzowanym) co okazało się idealnym sposobem na ucieczkę od żaru lejącego się z nieba. Sama Mdina to średniowieczne miasto z wąskimi uliczkami zamkniętymi dla ruchu samochodowego. Wyjątek stanowią mieszkańcy miasta. Główną atrakcję tego miejsca jest już sam spacer po zakamarkach miasta który to pozwala myślami przenieść się w czasie.
Marsaxlokk to stara rybacka wioska położona na południowo-wschodnim wybrzeżu wyspy. Miejsce to słynie z nadbrzeżnej promenady z dużą ilością knajpek, przy której cumuje mnóstwo małych łódek i łódeczek, pomalowanych praktycznie we wszystkie kolory tęczy. Czas spędziliśmy spacerując promenadą, podziwiając miejscowe rękodzieła wystawione na małych straganikach, kolorowe stateczki oraz jedząc pyszne miejscowe rybki w jednej z tamtejszych restauracji. Do hotelu wróciliśmy autobusem komunikacji miejskiej, gdyż spodobał nam się ten sposób na znalezienie chłodu na gorącej w sierpniu wyspie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *