Goźlice – katolicy, heretycy i Madonna w majestacie

Zaledwie kilka kilometrów od Klimontowa, wśród rozległych sadów i pól, leży bardzo stara miejscowość -Goźlice. W centrum owej wsi, na niewielkim wzniesieniu, od setek lat wita swoich parafian i podróżnych kamienny kościół pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Jest to jedna z najstarszych świątyń Sandomierszczyzny. Z historią tego miejsca wiążą się liczne ciekawostki i aż dziw, że o Goźlicach tak mało albo wcale nie informują przewodniki turystyczne.
Goźlicki kościół został ufundowany już w I połowie XII wieku najprawdopodobniej przez Piotra Dunina, syna Własta (lub Włosta). Duninowie byli potężnym i bogatym rodem, który swe dobra miał m.in. na ziemi sandomierskiej. Autorem innej teorii był ks. Jan Wiśniewski, który uważał, że fundację świątyni należy przypisać raczej komuś z rodu Ossolińskich, późniejszych właścicieli tych ziem. Biorąc pod uwagę liczne zawieruchy wojenne pozostaje nam cieszyć się, że ta niezwykła średniowieczna budowla przetrwała do naszych czasów. Mimo wielu zniszczeń i przebudów świątynia w dużym stopniu zachowała romański styl. Mocne ściany z ciosów kamiennych, wąskie niewielkie okna, fragmenty schodów wiodących na nieistniejącą już basztę -wszystko to świadczy o obronnym charakterze obiektu. Co ciekawe, jak na romański wiejski kościół rozmiary jego były dość okazałe.
Nieszczęsny wiek XIII był dla miejscowej ludności tragiczny. Na skutek najazdów tatarskich w latach 1241 i 1259 wieś mocno ucierpiała, a kościół został zniszczony i sprofanowany. Po 20 latach względnego spokoju miała miejsce bitwa pod Goźlicami. Historia tego interesującego wydarzenia jest niestety wciąż mało znana. Historyk i dziennikarz Rafał Staszewski opisuje to tak: „Po śmierci księcia Bolesława Wstydliwego w 1279 r. dzielnicę krakowską i sandomierską objął we władanie książę Leszek Czarny. Wykorzystując fakt zmiany władcy, wymienione dzielnice próbował podbić Lew Halicki. Na czele ogromnego wojska, posiłkowany przez książąt łuckiego Mścisława Daniłowicza i wołyńskiego Włodzimierza Wasylkowicza oraz Tatarów Konczaka, przekroczył granicę w okolicach Chełma. Rozpoczął oblężenie Sandomierza, lecz główne siły przeprawił przez Wisłę na południe od miasta i na ich czele zamierzał uderzyć na Kraków. Pod Goźlicami zagrodziło mu jednak drogę rycerstwo polskie pod wodzą kasztelana krakowskiego Warsza, wojewody krakowskiego Piotra Bogorii i wojewody sandomierskiego Janusza Starża. Krwawa bitwa rozegrała się 23 lutego 1280 r. (inne źródła podają datę 3 lutego 1279 r.). Podobno poległo w niej 8 tys. nieprzyjaciół, a dalsze 2 tys. trafiły do niewoli.” Krótko mówiąc kilkutysięczne wojsko tatarsko-ruskie zostało rozgromione przez polskie rycerstwo liczące około 600 zbrojnych. Na tym się sprawa nie skończyła. 7 marca rycerstwo polskie pod przewodnictwem Leszka Czarnego wyprowadziło wyprawę odwetową, która podeszła pod sam Lwów.
W 1559 r. kasztelan sandomierski Hieronim Ossoliński herbu Topór jako zagorzały protestant zamienił goźlicki kościół na zbór kalwiński. Dopiero w 1620 r. syn jego Zbigniew, wojewoda sandomierski, jako gorliwy katolik wypędził innowierców ze swoich ziem.
W latach 1620-1636 świątynia została rozbudowana. Pięknym świadectwem sztuki XVII-wiecznej są kaplice dostawione do ścian nawy. W kaplicy Pana Jezusa (północnej) znajduje się bogato zdobiony ołtarz wykonany w 1632 roku. Główne miejsce zajmuje barokowy krucyfiks, a po jego obu stronach rzeźby św. Wojciecha i św. Stanisława. Powyżej późnorenesansowy obraz z roku 1671.
Choć w kaplicy św. Anny (południowej) można zobaczyć marmurową chrzcielnicę z XVII wieku oraz niewiele młodszą kropielnicę, to zwiedzający całą uwagę poświęcają obejrzeniu nagrobka Hieronima Ossolińskiego. Autorem tego renesansowego dzieła prawdopodobnie był Santi Gucci, jeden z najwybitniejszych włoskich artystów.
W głównym ołtarzu kościoła umieszczono obraz Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny namalowany przez znanego malarza Wojciecha Gersona. Sam ołtarz został wystawiony w 1871 r. dzięki składkom parafian. A wykonał go rzeźbiarz Aleksander Kaniewski z Kunowa.
I wojna światowa przyniosła ze sobą potężne zniszczenia. Po pożarze w 1915 r., podczas odbudowy kościoła odnaleziono najcenniejszy zabytek tej świątyni. To właśnie z Goźlic pochodzi słynna romańska rzeźba Madonny w majestacie. Figura licząca 800 lat została wyrzeźbiona z piaskowca. Źrenice oczu Matki Bożej i Chrystusa wykonano z ołowiu. Obecnie dzieło znajduje się w Muzeum Diecezjalnym w Sandomierzu i zajmuje szczególne miejsce wśród zabytków sztuki romańskiej w Polsce. Jednakże Madonna z Dzieciątkiem powróciła do Goźlic. W 2015 roku, w 100 rocznicę odnalezienia rzeźby, na pamiątkę tego wydarzenia, w kościele parafialnym uroczyście umieszczono replikę romańskiej Madonny w majestacie.
II wojna światowa również nie oszczędziła świątyni. Po pożarze w 1945 r. odbudowywano ją do 1948 roku. W trakcie prac odsłonięto kolejne fragmenty romańskiego muru. Trudno powiedzieć ile jeszcze tajemnic skrywa ta stara budowla. Wiadomo, że pod kościołem znajduje się kilka kryp, do których od dawna nie ma dojścia i które dotąd nie zostały zbadane.
Odwiedzając kościół w Goźlicach można zobaczyć wiele innych cennych i zabytkowych detali świadczących o długiej i bogatej historii tego miejsca. Warto zwrócić uwagę choćby na gotyckie sklepienie krzyżowo-żebrowe ze zwornikami przedstawiającymi tarcze z herbem Topór.
Na cmentarzu parafialnym w Goźlicach znajduje się ponad 50 zabytkowych nagrobków. Jest to jedna z najstarszych nekropolii na Sandomierszczyźnie.

Barbara Sęderowska

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *