Problemy z emocjami po porodzie cz. 2

Wymiar 8 tygodni po których kobieta powinna wrócić do pracy, po tak tragicznym zdarzeniu, jest zdecydowanie za krótki. To moje subiektywne odczucie. Czytałam że wiele stowarzyszeń wraz z Rzecznikiem praw obywatelskich, walczy o zmianę w przepisach. Wspólnymi siłami zwrócili się z prośbą do ministra rodziny, pracy i polityki społecznej, o rozważenie zmiany przepisów i obowiązujących rozporządzeń, aby umożliwić rodzicom dzieci martwo urodzonym skorzystania ze świadczeń, które im się należą (w tym celu, konieczna byłaby rezygnacja z wymagania określenia płci w akcie urodzenia dziecka martwego). Jednak rząd na razie nic nie zrobił w tym temacie. Uważam że jest to bardzo ważna kwestia, aby poprawić te przepisy prawne. Umożliwiłoby to kobiecie która poroniła przed 22 tygodniem ciąży, skorzystania z 8 tygodni urlopu. Jest to bardzo indywidualna sprawa jak dana kobieta przeżywa swoją tragedię, i nie wolno segregować matki na Te sprzed 22 tygodnia i Te po 22 tygodniu. Państwo powinno nam Kobietom, umożliwić powrót do „dobrej dyspozycji psychicznej”, a na to potrzeba czasu…

Powrót do domu
Gdzie czeka na Ciebie przygotowane, pościelone łóżeczko, ciuszki poprane, wyprasowane…

Pamiętam dokładnie ten moment gdy weszłam do pokoju …Tydzień się miotałam, wkońcu odważyłam się i wszystko spakowałam…
Potem zmierzyłam się z zachowaniem najbliższych, wobec Nas rodziców.

Słowa typu:
„jeszcze jesteście młodzi, następnym razem wam się uda…”,

„chyba nie bedziesz chodziła codziennie na cmentarz…”

„…poroniła, to jaką ona żałobę przechodzi…”

„widziałaś małego, pokazali Ci go…”

Takie zdania są mało pokrzepiające w momencie takiego doświadczenia. Obiektywnie mogę stwierdzić lepiej powiedzieć :

„jesteśmy z wami, możecie na nas liczyć”.

„dzwońcie do nas kiedy tylko zajdzie taka potrzeba…”

Rodzina powinna się zachowywać ciut delikatniej niż przed zdarzeniem, być wyrozumiała, w szczególności dla matki której serce nigdy się nie zagoi…
Nie traktować jej jak by była niewidzialna, bo i takie reakcje się zdarzają. Pamiętam jak szłam ulicą chyba miesiąć po tym zdarzeniu, zobaczyła mnie znajoma po czym, odwróciła się i przeszła na drugą stronę. Wolałabym chyba usłyszeć, przepraszam Cię nie wiem jak mam z tobą rozmawiać, mnie to również dotknęło bo sama jestem matką…. i trudno mi sobie wyobrazić twój ból….

Jeśli ktoś z bliskich zauważy że z którymś z rodziców dzieje się coś niedobrego, powinien od razu reagować. Zaproponować wizytę u psychologa, psychiatry który stwierdzi czy stan psychiczny kobiety, mężczyzny jest adekwatny do przeżyć które ich spotkały. Śmierć dziecka to niewyobrażalna tragedia, dlatego trzeba być czujnym aby nie doszło do kolejnej tragedii.

To wielkie przeżycie dla rodziców, mają wrażenie, że zawalił im się cały dotychczasowy świat, doznają niewypowiedzianego cierpienia, czują, jakby serce rozerwało im się na kawałki, doświadczają bezsilności i bezsensu życia. W ten sposób wchodzą w okres żałoby.

Żałoba trwa bardzo różnie, trzeba sobie na nią pozwolić, trzeba płakać, trzeba mówić co się czuję.

Nie ma złotego środka na wyjście z tej sytuacji.

Czas… jest jedynym lekarstwem który delikatnie zagoi rany … niestety nie wyleczy.

I nie zachowujcie się Jakby ich Nie Było…
Minęło 4 lata od tego co się nam przytrafiło. Doszliśmy do siebie, dzięki synowi którego mieliśmy, dzięki najbliższej rodzinie, dzięki przyjaciołom …

Dziękuję wam że byliście z nami,
że jesteście…

Zastanawia mnie co ma wpływ na tak szeroką skale poronień, pomijając czynniki medyczne.

Stres ? szybkie tempo życia

Jedzenie ? (które jest coraz gorszej jakości)

Wszechobecna Chemia ?

Choroby Cywilizacyjne ?

A Ty jakie masz zdanie na ten temat ?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *