Pytanie do…

Od kilku lat na łamach naszego miesięcznika AKSON publikujemy pytania naszych Czytelników na nurtujące ich tematy. Następnie wysyłamy je do odpowiednich osób czy instytucji i czekamy na odpowiedź. Niestety….otrzymujemy ją bądź nie, ale te które są przesłane do redakcji drukujemy.

Dziś chcielibyśmy dalej zając się PLASTIKIEM. Jak z pewnością Państwo wiedzą nasza planeta stała się ofiarą sukcesu plastiku. Dlaczego sukcesu….bo jest tani, bo łatwo stworzyć z niego przedmioty o przeróżnym kształcie, bo jest wygodny na przyjęcia ogrodowe. No właśnie patrzymy na swoją wygodę, a nie zastanawiamy się jakie negatywne skutki dla naszej planety.

Jeden z czytelników martwi się o przyszłość swoją oraz swoich dzieci i pyta właścicieli Pizzerni Da Grasso, kiedy i czy w ogóle zamierzają pozbyć się plastikowych słomek i zastąpić je papierowymi?

Kolejny problem nurtujący i nas i Czytelników to pożary w Rosji. Wysłaliśmy pytania do Posłów do Parlamentu Europejskiego: Adama Jarubasa oraz Ryszarda Legutko, o treści:

Gigantyczne pożary w Rosji wciąż trwają. Płonie 3 miliony hektarów lasów. Pokrywa dymu widoczna z kosmosu rozciąga się na ponad 4,5 miliona kilometrów kwadratowych. Skala tegorocznych pożarów jest przerażająca. Ich skutkiem są m.in. utrudniające oddychanie dymy i pyły oraz emisja ogromnej ilości dwutlenku węgla do atmosfery. 

Zgodnie z rosyjskim prawem konieczne jest gaszenie tylko tych pożarów, które bezpośrednio zagrażają życiu mieszkańców. Jeśli koszt gaszenia pożaru przewyższy wartość prognozowanych szkód wówczas władze mogą uznać walkę z żywiołem za nieuzasadnioną. Przeprowadzona w 2007 roku reforma spowodowała destrukcję systemu odpowiedzialnego za gospodarkę leśną i właściwą ochronę lasów. Przerażeni mieszkańcy masowo podpisują petycje do władz, ale póki co konkretnego odzewu nie ma. Tymczasem tragiczne skutki pożarów dotyczą już nie tylko mieszkańców Rosji.

Co na to Unia Europejska? Czy nasi eurodeputowani widzą potrzebę zainteresowania się problemem, z którym Rosja ewidentnie sobie nie radzi?”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *