Służba nad przywileje

Profesjonalizm, wiedza, doświadczenie, spokój, siła, empatia…to słowa., które kojarzą się z wyjątkową kobietą, wieloletnim samorządowcem, mającym świadomość zmian jakie potrzebne są w Polsce.

Marzena Dębniak, Starosta Ostrowiecki rozmawia z Małgorzatą Chrzanowską.

Pani Marzeno pracuje Pani w samorządzie od 1990 roku. CoPanią pociąga
 w tej pracy?

Przede wszystkim ludzie. Mogę zrobić coś dobrego, coś dla ludzi. Ta praca daje mi szansę pozostawienia po sobie śladu mojej działalności na rzecz społeczeństwa. Może trochę nieskromnie…ale mam kilka takich sukcesów. To daje powera i ogromną satysfakcję z pracy.

Jakie wg. Pani będą kluczowe trendy, zmiany społeczne, które wpłyną na kształtowanie przyszłości polskich rodzin, Polaków?

Myślę, że będą tu dwie podstawowe zmiany. Widzimy, że pojawia się dużo ofert pracy, a więc o tę pracę będzie o wiele łatwiej, ale ta praca musi się opłacać, bo w tej chwili cały ciężar jest przerzucony na osoby od 30 do 50 roku życia i te środowiska widzą, że z ich podatków są sfinansowane wszystkie „+” . Zastanawiamy się, czy w ogóle opłaca się pracować?….ta górnolotnie brzmiąca klasa średnia ponosi wszystkie koszty. W tej chwili Rząd zwalnia osoby do 26 roku życia (oczywiście przy określonym  kryterium dochodowym) z podatku dochodowego, ale co z całą resztą osób pracujących???

Drugi trend to jest starzejące się społeczeństwo. Na to jako kraj, nie jesteśmy przygotowani. Tak naprawdę zdrowy emeryt, który ma „niezłą” emeryturę da radę, ale jak zaczyna chorować on i jego rodzina zostaje zupełnie sama z tym problemem. Nie mamy przygotowanej opieki zdrowotnej dla tej grupy osób. Jeśli przy niskich emeryturach chorzy są skazani na prywatne leczenie, to po prostu nie mają z czego zapłacić.

Czy obecny system finansowania służby zdrowia (nie chodzi o wysokość nakładów) jest optymalny? Jakie są Pani zdaniem mocne i słabe strony? Jakie są kluczowe obszary zmian?

Ostatnie badania pokazują, że w 2020- 2021 roku co drugi Polak będzie chory onkologicznie. Brzmi to tragicznie, bo nie mamy przygotowanej służby zdrowia…zupełnie nie, pomimo, że dużo się mówi o zwiększaniu nakładów finansowych. Niestety jest to „mydlenie oczu”, gdyż te nakłady są zdecydowanie za małe w stosunku do  potrzeb oraz zaniedbań jakie powstawały w służbie zdrowia przez długie lata.Nie mamy systemowego rozwiązania, nie jesteśmy przygotowani na pandemię, na choroby cywilizacyjne, a także na profilaktykę ( np. wczesne wykrywanie raka czy cukrzycy). Efektem tego jest zarówno wykrywanie chorób w zbyt późnym stadium, co zmniejsza powodzenie wyleczenia, a dla państwa zwiększa  koszty, gdyż leczenie jest o wiele droższe niż profilaktyka. Państwo także musi przygotować się na opiekę senioralną, chociażby dlatego, że wydłuża się długość życia, tylko jakość tego życia bardzo spada.  Nie wszyscy emeryci powinni płacić podatki, dla emeryta z bardzo niską emeryturą, podatek jest ogromnym kosztem. I w tym widzę opiekę nad najbiedniejszymi emerytami państwa.

W kraju nie może być powszechnego rozdawnictwa.

Są grupy zawodowe w jakiś sposób wykluczone, mówię o emerytach, którzy      przepracowali 20,30, 40 lat, i nie mają z czego żyć na emeryturze.

Wspomnijmy też o osobach niepełnosprawnych i ich opiekunach. Kto doznał w życiu konieczności opieki nad osobą niepełnosprawną, wie doskonale, że jest pozostawiony samym sobie.

Warto też popracować nad grupą samotnych matek, które nie zawsze, ale ich spora część ma tak niskie dochody, że z trudnością wiążą symboliczny„koniec  z końcem”.

Jakie główne zadania stawia sobie Pani do realizacji w Senacie?

Ja reprezentuję samorządy, a wiec będę walczyć o samorządność. Jako samorządowcy obserwujemy, że przybywa zadań, natomiast ubywa środków finansowych na ich realizację. To na nas, samorządowców zrzuca się czasami fatalne reformy np. reforma w zakresie oświaty. Niestety na etapie konsultacji były to reformy jednostronne, nie brano pod uwagę naszych zastrzeżeń i koszty teraz ponoszą samorządy.Ponosimy koszty ponieważ zależy nam bardzo na dzieciach oraz na właściwym funkcjonowaniu oświaty w Polsce. Bardzo dużo pracy kosztowało nas utworzenie podwójnego rocznika licealistów. Nie mogliśmy zawieść naszych dzieci i robiliśmy wszystko, aby dostały się do wymarzonych szkół i na wybrane przez nich profile.

Niestety nie jesteśmy przygotowani programowo do reformy oświaty. To będzie jedno z zadań do realizacji w Senacie. Patrząc na szkoły podstawowe, mam wrażenie, że robimy kilka kroków w tył. Naszym zadaniem jest wykształcić mądrych, zdrowych i szczęśliwych Polaków.

Drugie równie ważne zadanie to służba zdrowia, o czym rozmawiałyśmy wcześniej. To dwa priorytety, którymi ewentualnie chciałabym się zająć w Senacie.

Jak rozwiązać problem wyludniania się naszego miasta (regionu)?

Bardzo ważnym jest lobbowanie na rzecz środowiska, z którego się wywodzę, gdzie pracuję i mieszkam. Oczywiście mówimy tu o Ostrowcu, o powiecie ostrowieckim oraz całym okręgu tj.: Skarżysko Kam., Starachowice, Opatów i Sandomierz.

Proszę zwrócić uwagę, drodzy Czytelnicy, że nie powstała tu ani jedna, duża rządowa inwestycja. My samorządowcy mamy strefy ekonomiczne, sami staramy się ściągać inwestorów, ale województwo świętokrzyskie jest jakby pomijane w pracach rządu. Mam wrażenie, że nie jesteśmy nawet Polską B, ale już Polską C.

Potrzebujemy bardzo silnego lobby, żeby zawalczyć o nasze województwo, a wtedy będzie szansa, że zatrzymamy młodych w tym regionie. Niestety nie tylko Ostrowiec się wyludnia, ale wszystkie miasta na czele z Kielcami. Województwo musi być atrakcyjne, muszą być miejsca pracy i zapewniona możliwość godnego życia. Same samorządy nie dadzą sobie rady, gdyż za dużymi inwestycjami rządowymi idzie również duża ilość miejsc pracy.

Jakie zagadnienia są jeszcze ważne dla Pani?

Bardzo ważne zagadnienie, to odnawialne źródła energii. Walczymy ze smogiem, a tymczasem stawiamy na węgiel, głównie sprowadzony z Rosji i Ukrainy o bardzo kiepskiej jakości. Zimą wdychamy to wszystko, co jest bardzo niekorzystne dla naszego zdrowia i samopoczucia. Dlatego zagadnienie odnawialnych źródeł energii jest dla mnie bardzo ważne.

Obrona demokracji…

Obrona demokracji jest bardzo ważna, ale przede wszystkim chcę być przedstawicielem samorządu, reprezentować region, z którego się wywodzę i walczyć o to, co obiecuje się wyborcom.

Istnieją dwa główne problemy demograficzne- starzenie się polskiego społeczeństwa oraz problem dzietności. „500+” nie przyniosło oczekiwanego wzrostu liczby urodzeń w Polsce. Jakie rozwiązania mogłyby ten trend zmienić?

500+ było wprowadzane z szumnym hasłem, że będzie coraz więcej dzieci. Życie to zweryfikowało. Dzieci rodzi się niestety coraz mniej. Owszem jest to bardzo dobry program, który pomógł wielu Polakom, ale nie rozwiązał problemu dzietności. 500+ sprawiło, że wiele kobiet odeszło z pracy. Niestety, po ukończeniu 40 roku życia, jak świadczenie to wygaśnie, bo dorosną dzieci kobieta będzie musiała podjąć pracę, ale w późnym wieku zaczynać karierę zawodową  to jest trochę za późno.

Kobieta, która decyduje się urodzić więcej dzieci musi mieć bezpieczeństwo, że wróci do pracy i nie będzie miała problemów np. w przypadku choroby dziecka. Tak niestety nie jest. Kobieta – matka musi czuć to bezpieczeństwo socjalne. Bezpłatne żłobki i przedszkola pozwolą na powrót do pracy i poczucie bezpieczeństwa, że da radę pracować i jednocześnie wychować dzieci. Ważna jest również forma zatrudnienia. Wiele kobiet pracuje na tzw. śmieciówkach , a taki stosunek pracy nie daje żadnych gwarancji i bezpieczeństwa.

Pani Marzeno, proszę określić w kilku zdaniach jaką Pani jest kobietą, co Pani lubi i co ceni w ludziach najbardziej?

Jestem silna, otwarta dla ludzi i w ludziach również cenię otwartość. Bardzo lubię rozmawiać z ludźmi, bo to jest prawdziwa szkoła życia. Jestem dostępna i całe życie byłam wśród ludzi.

Prywatnie uwielbiam czytać książki. Czytam dużo, w każdej wolnej chwili…zasypiam z książką. Najbardziej lubię kryminały, thillery, trochę politycznych książek. Pomaga mi to w walce ze stresem.

Uwielbiam wszelkiego rodzaju aktywność fizyczną. Jestem fankąaqua aerobiku, często chodzę „ z kijami”, ale też w domu mam kilka urządzeń do ćwiczeń, z których lubię korzystać. Aktywność fizyczna sprawia, że czuję się lepiej, mam lepszą kondycję no…i  uwalniają się endorfiny. Trzeba o to dbać.

Bardzo lubię zwierzęta. Niestety w ubiegłym roku odszedł mój bardzo mądry i kochany pies (lablador). Bardzo to przeżyłam, ale już myślę o kolejnym, gdyż brakuje mi takiego przyjaciela w domu.

Czy jest Pani zwolennikiem akcji charytatywnych (dobroczynności)?

Jak najbardziej tak. Często pomagam, ale nie lubię się z tym obnosić. Boli mnie to, że potrzebujący muszą zabiegać o pomoc u innych, a przecież powinni  mieć to zagwarantowane systemowo. Niestety, tu też widzę duże niedoskonałości.

Przykładem są nowoczesne technologie antyrakowe, które powinny być dla każdego człowieka, a nie dla tych, którzy sami sobie zbiorą pieniądze.

We Francji np. problem raka piersi praktycznie nie istnieje. Świetnie działa profilaktyka – leczenie- wyleczenie. A w naszym kraju wzrasta śmiertelność. Brakuje profilaktyki i dostępu do nowoczesnych programów. Wydajemy pieniądze na mniej ważne rzeczy, a w temacie onkologii brakuje środków. Profilaktyka zwiększa szansę na leczenie, wyleczenie, i powrót do pracy. Proszenie  ministra zdrowia o zakup nowoczesnych programów…to tylko może wyciskać łzy, bo to są osoby walczące o swoje życie.

Jakie jest pani zdanie na temat kampanii społecznych?

Kampanie społeczne głównie dotyczące zdrowia są mi bardzo bliskie. Często regionalnie organizujemy je i umożliwiamy  wcześniejsze badanie, a przede wszystkim walczymy ze stereotypami i zachęcamy do profilaktycznych badań.

Badajmy się bo zdrowie mamy tylko jedno. Łatwiej zapobiegać niż później leczyć. Wykrycie choroby we wcześniejszym stadium daje inne rokowania.

 U nas teraz najważniejsze jest uratowanie szpitala w Ostrowcu. Nie może tak być, żeby w powiecie ostrowieckim nie było szpitala.

Za co Pani kocha Ostrowiec? Co jest jego największa wartością?

Długo by opowiadać…kocham Ostrowiec za to jaki on jest. Urodziłam się tu i wychowałam i dobrze się tu czuję. Ostrowiec jest moim miejscem na ziemi, do którego wracając zachwycam się położeniem i pięknymi widokami. To miasto, gdzie każdy znajdzie coś dla siebie.

Największy osobisty sukces…

Wychowanie mądrego i wykształconego syna, z czego jestem bardzo dumna.

Największy sukces zawodowy…

Robię to co lubię.  Ale największą radość przynosi zaufanie jakim obdarzyli mnie mieszkańcy, za co bardzo dziękuję.

Serdecznie dziękuję za poświęcony mi czas oraz za rozmowę. Życzę realizacji zamierzonych planów.

Małgorzata Chrzanowska

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *