Po pierwsze służyć

Rozmowa Aksona z Bartłomiejem Sienkiewiczem

Słynny Pradziadek pomaga czy przeszkadza Panu czy w życiu?
Pomaga i przeszkadza. W szkole cała nasza rodzina była dręczona przez nauczycieli za potknięcia komentarzami typu: „gdyby to Twój pradziadek zobaczył, to by się w grobie przewrócił”, mnie też to nie ominęło. A pomaga, bo dla ludzi Henryk Sienkiewicz jest nadal ważny i to powoduje taką naturalną sympatię dla jego rodziny. Zupełnie niezasłużoną przeze mnie przecież.

W mediach społecznościowych można zobaczyć, że niemal każdy dzień zaczyna Pan od rozmów z wyborcami na targach i bazarkach. Jakie jest najczęstsze słowo, które Pan tam słyszy?
Najczęściej widzę uśmiech na twarzy oraz, że jestem pierwszym politykiem, który się tam pojawił. Ale z tematów jakie się powtarzają, to rosnące ceny i strach przed nienawiścią, która podzieliła Polaków. To są najczęściej pytania o przyszłość nas wszystkich.

Bez czego nie wyobraża Pan sobie życia?
Bez rozmów z innymi ludźmi. Jestem nałogowcem rozmów.

A z używek?
Kawa i papierosy.

Nie kryje się Pan szczególnie z papierosami. Dlaczego?
Nie udaje kogoś, kimś nie jestem. Nie będę odgrywał teatru, że się brzydzę papierosami a za rogiem podpalał. Tak w ogóle to zauważyłem, że politycy mają problem z otwartością, nie tylko jeśli chodzi o słabostki. Ale także w takich ważniejszych sprawach – jak się popełniło błąd to strasznie trudno od polityka usłyszeć słowo „przepraszam”. Ja nie mam z tym problemu i potrafię się przyznać do błędu i przeprosić. I to nie jest gołosłowne – robiłem to nie raz. Nikt nie jest doskonały i raczej się obawiam tych zawsze nieomylnych.

Ulubione danie?
Pieczonka i ser bundz owczy.
Myślałem, ze ośmiorniczki…Dobre tylko podczas wakacji na południu Europy. W Polsce nie polecam.

A w Świętokrzyskim co Pan poleca?
Pyzy w Końskich, mielony w Ostrowcu, proziak w Sandomierzu. I pieczonkę w każdym domu, w którym jest tradycja jej robienia.

Kto u Pana w domu gotuje?
Przez lata było tak, że żona w tygodniu, a ja w weekend, żeby nie musiała cały tydzień stać przy garach. Teraz, kiedy synowie wyszli już z domu i została tylko najmłodsza córeczka to trochę się zmieniło. A w kampanii wyborczej mieszkam w Kielcach i ta rozłąka od najbliższych łatwa nie jest. Ale mam przecież rodzinę w Oblęgorku, gdzie się wychowałem i to mi osładza rozłąkę.

Pana popisowe danie?
Uwielbiam robić jagnięcinę, ale to od święta, na co dzień ziemniaki zapiekane z różnym wsadem, mielone mi też dobrze wychodzą. Zupy gotuję tylko na jarzynowym wywarze.

Wymarzone zajęcie?
Rozmowy z ludźmi, pisanie i czytanie książek.

Po co Panu polityka?
Bo zostałem wychowany w domu w przekonaniu, że nasze życie nie należy tylko do nas, ale i do zbiorowości, w której żyjemy. Nie można być obojętnym na to co się dzieje w Polsce i moim obowiązkiem jest stanąć razem z innymi, żeby Polska była lepsza a nie gorsza, wielka a nie skłócona i mała.

(red)

Szanowni Czytelnicy, Pierwsze 10 osób, które napiszą SMS o treści „Czytam Akson” otrzymają książkę Bartłomieja Sienkiewicza pt. „Państwo teoretyczne”. SMS-y proszę przesyłać na nr 660 080 164

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *