Dzisiejszy odcinek poświęcony jest tematowi koronawirusa Sars-CoV-2, oraz chorobie jaką wywołuje czyli  Covit-19

Chciałam przekazać w sposób jak najbardziej przystępny informacje dotyczące choroby, badań i zabezpieczenia się przed chorobą.

W latach 2000-2002 zajmowałam się sprzedażą różnego typu szczepionek, w tamtych czasach w środowisku osób zajmujących się szczepieniami i wirusologią otwarcie dyskutowano na temat spodziewanej epidemii. Wiadomo było że z częstotliwością  ok. 100 lat dochodzi do pojawienia się wysoce zaraźliwego dla ludzi patogenu, przypuszczano że będzie to  wirus który przełamie barierę międzygatunkową. Jako źródło zakażenia wskazywano  Chiny, ze względu na duże zagęszczenie ludności, brak podstawowej  higieny, bliski kontakt człowieka i zwierząt, oraz spożywanie mięsa osobników chorych. Obecność nadzoru weterynaryjnego, badania mięsa w rzeźniach, liczne przepisy które mamy w Polsce i w Europie  w sposób pośredni chronią społeczeństwo przed takimi zjawiskami. W ostatnich latach widać było że w Chinach źle się dzieje, pojawiła się  świńska grypa, która na szczęście ze względu na odporność krzyżową nie okazała się dla nas tak bardzo groźna. Pojawiły się wirusy SARS i MERS, wywołujące znaczną śmiertelność, ale mało zaraźliwe. I w końcu  pojawił się wirus o bardzo wysokim potencjale zakaźności, mogący pozostać aktywny przez wiele dni.

Na początku należy odpowiedzieć sobie na pytanie czym tak naprawdę jest wirus?

Otóż wirusy są to niewielkie cząsteczki kwasu nukleinowego DNA lub RNA, które stanowią ich materiał genetyczny. Zwykle są otoczone białkową otoczka zwaną kapsydem.  Mają zdolność infekowania wszystkich form życia, same są niezdolne do namnażania się poza komórką gospodarza. Są bezwzględnymi pasożytami, zależnymi od żywych komórek do których wniknęły. Nie są uważane za organizmy żywe. Znamy wiele rodzajów  wirusów, część z nich atakuje bakterie, rośliny, zwierzęta a część ludzi. Zwykle wirusy wywołujące choroby  u zwierząt nie wywołują ich u nas, oczywiście  wśród osób zawodowo związanych ze zwierzętami jak lekarze weterynarii, hodowcy, leśnicy zdarzają się przypadki zapadania na choroby wywołane wirusami zwierzęcymi. Najbardziej istotny w takich przypadkach jest fakt że człowiek zaraża się od zwierzęcia, nie może jednak przenieść infekcji  na drugiego człowieka. Paradoksalnie częsty kontakt z drobnoustrojami zwierząt może spowodować,  że stymulowany  system immunologiczny, będzie radził sobie lepiej w nowym koronawirusem.

W przypadku obecnej epidemii doszło do bardzo specyficznej mutacji materiału genetycznego wirusa, czego wynikiem jest niezwykle duża zakaźność wśród ludzi. Pojawiły się liczne teorie mówiące że patogen jest rodzajem broni biologicznej i powstał w laboratorium. Faktem jest że w Wuhan, pierwotnym źródle zakażenia znajduje się jedno z najbardziej na świecie zaawansowanych technologicznie laboratoriów badających drobnoustroje w tym wirusy. I nie można wykluczyć przypadkowego lub celowego wyniesienia Sars-Cov-19 poza pracownię. Na chwilę obecną tak naprawdę nie ma już znaczenia, czy poprzez czyjeś niedbalstwo, czy też działanie celowe wirus dostał się do przestrzeni publicznej. Jest mało prawdopodobne żebyśmy poznali prawdę. Obecnie cały wysiłek należy skierować na walkę z epidemią.

Obserwując rozwój sytuacji musimy zdać sobie sprawę że wirus ten pozostanie z nami na wiele lat i musimy wytworzyć sobie na niego odporność. Nasz system immunologiczny jest jednym z najlepiej działających mechanizmów w organizmie człowieka, ale nie jest niezawodny.  Na chwilę obecną nie wiemy jak duża liczba osób miała kontakt z wirusem, przez co nie znamy tak naprawdę jego zasięgu w populacji. Będziemy mogli to zbadać jeżeli pojawia się ogólnodostępne i tanie testy badające obecność i poziom przeciwciał klasy IgM i IgG w surowicy krwi. Obecność takich przeciwciał potwierdzi kontakt z wirusem i wytworzenie naturalnej odporności.  Nie będzie to jednak oznaczało że już nigdy nie zachorujemy, prawdopodobnie  wirus ma zdolność do mutacji podobnie jak wirus grypy. Na chwilę obecną pojawiła się teoria że Włochy zostały opanowane przez nieco inny szczep, niż ten który jest obecnie w Niemczech.

Przebieg choroby:

Zasadniczo zakażenie wirusem przebiega na dwa główne sposoby:

1. Infekcja górnych dróg oddechowych o bardzo różnym nasileniu, oraz bóle mięśniowe. Pojawiają się objawy grypopodobne, które ustępują po kilku lub kilkunastu dniach. Charakterystyczny jest suchy kaszel i podniesiona temperatura. Przy czym u jednych jest to 37,5 u innych chorych nawet 39 stopni.  Katar występuje rzadko. Stosuje się leczenie objawowe powszechne stosowanymi lekami. Przy czym pacjent przed jak i po wystąpieniu objawów jest źródłem zakażenia. Bardzo istotne jest wtedy unikanie kontaktów z innymi ludźmi, oraz dbanie o siebie podczas choroby, tak aby nie doszło do jej zaostrzenia.

2. Infekcja dolnych dróg oddechowych – u osób z obniżoną odpornością, która może wynikać z wieku, chorób współistniejących  czy  przemęczenia, dochodzi do rozwinięcia się wirusowego śródmiąższowego wysiękowego zapalenia płuc. Wirus zaczyna szybko się namnażać w tkance płucnej, co powoduje gwałtowne wydzielanie wielu cytokin prozapalnych. Obserwujemy niekontrolowaną systemową odpowiedź zapalną tkanki płucnej w postaci tzw. „ burzy cytokin”. Efektem tego jest powstanie wysięku ( czyli wytworzenie się  płynu) w pęcherzykach płucnych. Płuca są „ zalane” płynem, przez co gwałtownie zmniejsza się powierzchnia oddechowa i pacjent zaczyna się dusić. Leczenia polega na wtłaczaniu tlenu do płuc, podawaniu leków hamujących namnażanie się wirusa/ wnikanie do komórek, oraz leków hamujących działanie cytokin.

3. Koronawirus może również  wywołać:

Infekcje układu moczowego ( powikłaniem jest ostre uszkodzenie nerek);

Infekcje układu krwionośnego przyczyniając się do ostrej niewydolności serca;

Infekcje układu pokarmowego  powodując między innymi biegunkę i wymioty. Badania wykazały obecność wirusa w kale.

Infekcje układu nerwowego wywołując objawy neurologiczne, jak ból głowy, nudności, uczucie splątania, zaburzenia świadomości, a w ciężkich przypadkach choroby naczyniowo-mózgowe.

Obecna sytuacja:

Na chwilę obecną najważniejsze jest opóźnienie kolejnych zakażeń, bo jeżeli zarazimy się wszyscy w tym samym czasie to dojdzie do całkowitego paraliżu życia społecznego i gospodarczego. Chorzy pracownicy służby zdrowia nie będą w stanie nikomu pomóc. Potrzebny jest też czas na badania naukowe,  produkcję leków i środków ochronnych oraz odkrycie szczepionki, którą zostaną zaszczepione osoby z grupy największego ryzyka.

Wyobraźmy sobie  co się stanie jak do Szpitala wejdzie kilka chorych osób, które zakażą pacjentów i personel?  Zasadniczo w szpitalach nie znajdują się ludzie młodzi,  zdrowi i szczęśliwi. Zdecydowana większość to osoby starsze, chore, po zabiegach, z obniżoną odpornością. Jeżeli się zarażą to  po 10 dniach większość z nich zacznie ciężko chorować a część umrze.

Co musimy zrobić aby przetrwać ten okres:

1. Bezwzględnie konieczne jest stosowanie się do zaleceń Rządu, czyli unikanie kontaktów, zachowanie bezpiecznej odległości, restrykcyjna higiena rąk, klamek itp.

2. Podniesienie własnej naturalnej odporności poprzez: ograniczenie stresu ( nic tak nie niszczy naszego układu immunologicznego jak długotrwały stres), urozmaicone i bogate w witaminy odżywianie się – można wspomóc się przyjmując witaminy C, D3, oraz Rutynę.  Sen, odpoczynek, dostosowana do stanu zdrowia  aktywność fizyczna.

3. Ochrona osób o zmniejszonej odporności – czyli wszystkich osób przewlekle chorych bez względu na wiek, osób starszych.

Badania diagnostyczne.

Na chwilę obecną dostępne są tylko testy wykrywające materiał genetyczny wirusa. Ponieważ światowe zapotrzebowanie znacznie przewyższa możliwości produkcyjne, więc testów mamy oczywiście za mało. Dodatkowo oprócz samych testów niezbędne są też analizatory na których testy są wykonywane, oraz przeszkolona kadra Diagnostów Laboratoryjnych.  W tym momencie wszystkich ww. po prostu brakuje, podobnie jak maseczek i środków dezynfekcyjnych. Z tego też powodu testy wykonywane są w sposób kontrolowany, tak aby ich nie zabrakło dla osób poważnie chorych. A środki ochronne i dezynfekcyjne kierowane są do placówek publicznej służby zdrowia. Dodatkowymi badaniami jakie są wykonywane w przypadku zakażenia lub podejrzenia są:

Morfologia krwi z rozmazem – w przypadku zakażenia koronawirusem na początku infekcji poziom leukocytów jest w normie, lub jest obniżony. Poziom Limfocytów jest w normie lub obniżony.

CRP – białko ostrej fazy – w przypadku zakażenia koronawirusem poziom CRP jest podniesiony, ale nie jest bardzo wysoki

Obserwujemy wzrost stężenia: D-dimerów, enzymów takich jak LDH, czasem Alat i Aspat.

Laboratoria Diagnostyczne, oraz firmy produkujące testy, odczynniki i analizatory od pewnego czasu pracują bardzo intensywnie, więc w niedługim czasie sytuacja znacznie się poprawi. Maseczkę możemy uszyć sobie sami w domu, są też już do kupienia maski uszyte przez polskie zakłady. Bardzo istotne jest codzienne pranie takiej maski i prasowanie jej gorącym żelazkiem. Nie do zastąpienia jest częste i dokładne mycie rąk, w przypadku braku dostępu do profesjonalnych środków dezynfekcyjnych, możemy zakupić spirytus spożywczy ( 99%) i rozcieńczyć go przegotowaną wodą uzyskując stężenie między 60% a 70% (  70 ml spirytusu i 30 ml wody).

 Monika Romańska

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *