Jedzenie zajmuje większość naszego czasu i zasobów, szczególnie podczas samoizolacji w domach. To chyba jedyne, o czym zawsze pamiętamy i prawie nigdy nie zapominamy. Pewien smakosz powiedział kiedyś: „Istnieję, aby jeść i jem, aby istnieć”.

Przeanalizujmy: mięczaki w płytkiej wodzie „postawiły” nas na nogi, surowe mięso zmusiło nas do iskrzenia kamieniem, antyczne uczty nauczyły nas smakowania. Do dziś ewoluujemy wraz z jedzeniem. Do niedawna staliśmy godzinami przy kuchence, a teraz jemy „jedzenie w szklance” przygotowywane w biegu, nawet dzieci jedzą mleko i kaszki, których nie trzeba gotować. Ale kiedy udało nam się zmienić ten sposób żywienia?

Era kamienia łupanego: od wegetarian do mięsożerców

Wiadomo, że pierwsi ludzie niewiele różnili się od małp i byli wegetarianami jedzącymi na surowo, ale dwa czynniki zmieniły bieg historii. Pierwszym z nich jest umiejętność wyprostowania, zgodnie z jedną wersją, podczas zbierania skorupiaków na żywność. Okazuje się, że próbowaliśmy owoców morza jeszcze przed pojawieniem się Homo sapiens i od tego czasu nie możemy przestać. Drugim czynnikiem jest zainteresowanie mięsem spowodowane epoką lodowcową, która zniszczyła wiele „zielonych” zasobów żywności. Zimno i głód dosłownie zmusiły nas do podniesienia włóczni, zabicia mamuta, owinięcia go w skórę i ugotowania pierwszego w historii steku na otwartym ogniu. Teraz to danie w różnych odmianach jest obecne we wszystkich kuchniach świata.

Rewolucja neolityczna: jedzenie, wyhoduję cię

W okresie przedpotopowym ludzie opanowali hodowlę bydła i zwrócili się ku prymitywnej metodzie przetwarzania produktów w celu ich długotrwałego przechowywania – suszenia. Archeolodzy uważają, że pierwszym złożonym daniem w naszej historii była zupa z soczewicy.

Starożytność: jedz dla towarzystwa

Mieszkańców starożytnej Grecji i starożytnego Rzymu można słusznie uznać za pierwszych smakoszy. Szlachetni ludzie (często zapraszani do dzielenia się posiłkiem ze zwykłymi obywatelami) podczas uczt cieszyli się potrawami do filozoficznych rozmów i rywalizacji w poezji. Jeśli Grecy chcieli spróbować nowych potraw, to po prostu zatrudniali kucharzy z innego regionu – wszystko, jak w nowoczesnych restauracjach. Żołnierze mieli także swoje własne tradycje: kiedy Juliusz Cezar podbił Morze Śródziemne, każdy legionista niósł ze sobą torbę ciecierzycy, którą zjadali przez całą drogę. Kultura fasoli, z której dziś produkujemy hummus, jest pierwszą zakąską w historii.

Średniowiecze: powiedz mi, co jesz

W erze wypraw krzyżowych, aby wypełnić koszyk spożywczy, można było określić status społeczny osoby: śniadanie z chleba pszennego, wina i mięsa – dżentelmen z szlachty, ciasto z mąki jęczmiennej – chłop. Ponadto w tym czasie człowiek zaczął zdawać sobie sprawę, że prawidłowe odżywianie może nie tylko zapobiegać chrobom, ale nawet leczyć dolegliwości. Na przykład nalewka jęczmienna była zalecana do picia przeciwko gorączce, a owoce cytrusowe pomogły krzyżowcom przestać umierać z powodu cholery. Co ciekawe, już w średniowieczu potrawy mięsne zaczęły być podawane z prostymi sosami.

Nowy czas: kuchnia naukowa

Zmiany jakościowe nastąpiły około 200 lat temu, kiedy nauka zrobiła duży krok naprzód i weszła również do kuchni. Zaczęto nawet mówić o nowej branży – chemii kulinarnej. Przełomu w tej dziedzinie dokonali Francuzi. Na przykład dla armii Napoleona Bonaparte naukowiec Nicolas Francois Upper zaproponował metodę konserwowania łatwo psujących się produktów, aby żywność mogła być przechowywana przez długi czas w kampaniach wojskowych, a Louis Pasteur odpowiedział mu nieco później wynalazkiem pasteryzacji, bez której dziś nie można sobie wyobrazić produkcji mleka. Wygląda na to, że wtedy podjęto pierwsze kroki w kuchni molekularnej.

Dwudziesty wiek: amerykański cud

Na początku XX wieku w USA rozpoczęła się nowa fala rewolucji przemysłowej, ludzie masowo rzucali gospodarstwa i przenosili się do miast, aby zarabiać pieniądze. Po dniu spędzonym przy maszynie już nie mieli siły gotować, a potem do klasy robotniczej przyszli specjalni uliczni sprzedawcy: rzucając kilka monet i naciskając przycisk, człowiek miał ciepłą bułkę z nadzieniem – ciasto. Był świt amerykańskiego fast foodu, a rozkwit nastąpił w czasie Wielkiego Kryzysu, kiedy tylko burgery nie podrożały.

Miłość do taniego „fast foodu” przerodziła się w masową otyłość, co z kolei pobudziło rozwój diety.

Nasze dni: szybko, smacznie i zdrowo

Pod koniec ubiegłego wieku stało się jasne, że otyłość staje się globalnym problemem i podstawową przyczyną takich dolegliwości, jak cukrzyca typu 2, choroby serca i wiele innych. Odpowiedź na to wyzwanie została stworzona i rozwija się do dnia dzisiejszego, przemysł prawidłowego odżywiania, produkujący niskokaloryczne, zrównoważone w składzie produkty, które wymagają minimalnego czasu na gotowanie.

Akson życzy smacznego!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *