Spokojny weekendowy poranek dla wielu mieszkańców Uzbekistanu zostanie zapamiętany na długo. O szóstej rano nagle się rozległ alarm, policjanci budzili śpiące osoby, aby ich ewakuować.

Jak poinformowało Ministerstwo ds. Sytuacji Nadzwyczajnych w Uzbekistanie, 1 maja o godz. 5:55 czasu lokalnego, w wyniku ulewnego deszczu i wichury, nastąpiło zerwanie jednej z tam w zbiorniku Sardoba w regionie Syrdaria, obyło się bez ofiar. W wyniku powodzi hospitalizowano 56 osób, ponad 11,5 tys. mieszkańców ewakuowano w bezpieczne miejsce. Są one umieszczane w szkołach, na uczelniach, w przedsiębiorstwach, niektóre ofiary zostały zabrane przez mieszkańców innych obszarów.

Chociaż awaria trwała około 11 godzin, tego samego dnia, 1 maja o godzinie 17:00 czasu lokalnego, odpływ wody ze zbiornika zatrzymał się i został odprowadzony do jeziora Arnasay, ale jego konsekwencje spowodowały nieodwracalne szkody nie tylko dla mieszkańców Uzbekistanu. Woda dotarła również do sąsiedniego Kazachstanu. W wyniku wypadku 14 osad na południu Kazachstanu zostało zalanych, stamtąd ewakuowano ponad 31 tysięcy osób.

Obecnie nie ma zagrożenia dla ludzi i czas przeanalizować, co się stało. W tej chwili jest więcej pytań niż odpowiedzi. Zacznijmy od początku.

Zbiornik Sardobin został zbudowany w 2017 roku, czyli ma zaledwie 3 lata. I chociaż władze nazywają przyczynę tragedii „wiatrem anomalnej mocy”, trudno w to uwierzyć. Rzeczywiście, ten sam „wiatr” z jakiegoś powodu nie wpłynął na inne, nawet starsze konstrukcje. Albo „wiatr” jest wybredny i wiał tylko na tym zbiorniku, albo pomogła korupcja i kradzież na dużą skalę podczas jego budowy.

W przypadku danych Radio Swoboda (które nie podają swoich źródeł) bardziej prawdopodobnymi przyczynami wypadku są kradzież podczas budowy tamy oraz brak betonu, żwiru i piasku, które powinny były zostać wykorzystane na barierze.

Według Radio Swoboda jeden z anonimowych ekspertów mówił o programie łapówek, który działa podczas budowy różnych obiektów w Uzbekistanie.

„Budowa zbiornika to projekt o wartości 25 milionów dolarów. Jeśli firma budowlana nie ma 20-30% tych pieniędzy na łapówki, nigdy nie pójdzie na step, aby zacząć budowę.” Ta informacja została również potwierdzona przez jednego z konstruktorów zbiornika Sardoba: „Brałem udział w budowie tego zbiornika i wiem, że kamienia użyto znacznie mniej niż wymagana norma. Podczas budowy ciężarówki, które transportowały kruszony kamień do obiektu, były sprzedawane mieszkańcom sąsiedniej wsi ”- powiedział budowniczy.

Nie ma wątpliwości, że wiatr zostanie obwiniony za wszystkie nieszczęścia. Tylko gdzie jest sprawiedliwość – jedni popełnili przestępstwo, a zapłaciła za to ludność miejscowa.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *