Będąc w trybie ciągłego alarmu o możliwości zarażenia koronawirusem siebie i bliskich, coraz częściej zadajemy sobie pytanie „Skąd to paskudztwo się wzięło?” Otrzymana odpowiedź raczej nie pomoże w obecnej sytuacji, ale będzie w stanie zapobiec podobnym przypadkom w przyszłości. Poza tym ludzkość zawsze chciała poznać prawdę, przypomnijmy dobrze znane filozoficzne stwierdzenie „Platon jest moim przyjacielem, ale prawda jest droższa”.

I właśnie w oparciu o to nasze uzależnienie od prawdy działają wszystkie wojny informacyjne. Ostatnio częstymi nagłówkami artykułów stały się stwierdzenia typu „Amerykanie stworzyli śmiertelnego koronawirusa pięć lat temu…”, autorzy tych artykułów odnoszą się do tekstu z 2015 roku opublikowanego w czasopiśmie „Nature”. I już patrzymy z ukosa w stronę Ameryki z nieoficjalnym pytaniem „Co wam zrobiliśmy?”, a badacze z Uniwersytetu Stanu Karolina Północna, którzy opublikowali wspomniany artykuł, próbują się usprawiedliwiać, choć są zupełnie niewinni.

Opisywany eksperyment spowodował niezadowolenie społeczności naukowej już 5 lat temu. W listopadzie 2015 r. w tym samym czasopiśmie „Nature”  ukazał się artykuł poświęcony krytyce wyżej wzmiankowanej pracy. Jego autor wyraził również obawy o to, co by się stało, gdyby eksperymentalny wirus wyciekł z laboratorium – w końcu SHC014-CoV jest tylko teoretycznym zagrożeniem, a jego chimeryczny odpowiednik już istnieje w rzeczywistości.

„Nasze podejście pokazuje, jak wykorzystać dane metagenomiczne do przewidywania pojawienia się wirusów i zastosować tę wiedzę w przygotowaniu do leczenia przyszłych infekcji wirusowych” – napisali autorzy tej pracy naukowej. Także oni ostrzegali przed niebezpieczeństwem przenoszenia SHC014-CoV z możliwymi mutacjami na ludzi.

W 2016 roku profesor na Wydziale Mikrobiologii i Immunologii Uniwersytetu Columbia Vincent Racaniello zareagował na takie twierdzenia artykulem w magazynie PNAS, poświęconym najnowszym badaniom nad wirusami, które mogą prowadzić do epidemii.

„Krytycy eksperymentów ze sztucznym zwiększaniem funkcji wirusów często przytaczają apokaliptyczne scenariusze obejmujące uwalnianie zmienionych wirusów i późniejsze katastrofalne tego skutki dla ludzi” – podkreślił. „Jednak takie oświadczenia reprezentują prywatne opinie, które mają na celu jedynie wystraszyć społeczeństwo i zmusić nas do niepotrzebnych regulacji. Wirusolodzy od lat manipulują wirusami, a mimo to ani jeden zmodyfikowany wirus nie wywołał epidemii u ludzi.”

Redaktorzy „Nature” musieli nawet napisać wyjaśnienie do artykułu krytykującego eksperyment: „Wiemy, że ta historia jest wykorzystywana jako podstawa niezweryfikowanych teorii, że koronawirus prowadzący do COVID-19 został sztucznie stworzony. Nie ma dowodów na to, że to prawda; naukowcy uważają, że najbardziej prawdopodobnym źródłem koronawirusa było zwierzę ”- podkreślili.

W lutym 2020 r. zespół naukowców z Uniwersytetu Ohio, Uniwersytetu Pensylwanii i Uniwersytetu Stanu Karolina Północna opublikował artykuł obalający związek koronawirusów SHC014-MA15 i SARS-CoV-2. Według naukowców SHC014-MA15 różni się od SARS-CoV-2 o ponad 6000 nukleotydów. Jednak kompletny kod genetyczny SHC014-MA15 nie został jeszcze nigdzie opublikowany.

Ale kto pierwszy obwinił Amerykę o stworzenie wirusa? I czy to przypadek, że wkrótce po tych oskarżeniach WHO stwierdziła, że chińskie władze odmówiły Światowej Organizacji Zdrowia zezwolenia na zbadanie przyczyn pojawienia nowego rodzaju koronawirusa?

„Wiemy, że dochodzenie krajowe (Chiny) jest już w toku, ale nie zostaliśmy zaproszeni do wzięcia udziału w tym etapie. WHO nadal zwraca się z zapytaniami do chińskich organów i władz ds. zdrowia” – powiedział Goden Galea, przedstawiciel WHO w Chinach, w wywiadzie dla brytyjskiej telewizji Sky News. Zauważył również, że władze chińskie nie zapewniły WHO dostępu do dokumentacji dwóch laboratoriów wirusologicznych w Wuhan, epicentrum rozprzestrzeniania się koronawirusa. Według niego WHO nie wątpi w naturalne pochodzenie wirusa. „Jednak dokumentacja laboratoryjna powinna być częścią każdego pełnego raportu, każdego pełnego badania historii pochodzenia (wirusa)” – dodał Galea.

Co próbują tak rzetelnie ukryć Chiny?

Jak już nasi czytelnicy wiedzą, Akson nie zbiera opinii, a ufa tylko faktom. Dlatego czekamy na oficjalne wyniki dochodzeń WHO.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *